11.03.2012

Światowy Tydzień E-książki

Ktoś gdzieś wymyślił, że miniony tydzień był przede wszystkim dla kobiet i e-książek. W sumie czemu nie;). W serwisie e-biznes.pl trochę się działo w związku z tą tematyką, szczególnie tydzień przed tygodniem;). Dziś podrzucam tekst o zmowie cenowej wśród amerykańskich dostawców... e-booków.

Przemyślane to moje działanie jak najbardziej, ponieważ nieśmiało mogę zaproponować pierwszy e-book w "okolicach" tabako.pl. I w przeciwieństwie do zmowy cenowej w Ameryce, tutaj cena równa jest tylko i wyłącznie chęci przeczytania. Darmowe e-książki będą umieszczane w odpowiedniej kategorii po prawej;). Na początek "poszedł" Ubu Król Alfreda Jarry'ego;).

Jednocześnie chciałbym poinformować, że wszystkie działania związane z udostępnianiem książek w wersji elektronicznej są wyrazem fascynacji książkami takimi i takimi. Nic na tym nie zarabiam, ale chyba w jakiś skromny sposób rozpowszechniam nowe opakowanie tradycyjnej książki. Publikacje pochodzą z serwisu WolneLektury.pl.

A poniżej tekst o zmowie:

Zmowa cenowa pod sztandarem Apple?


Firma Apple wraz z pięcioma innymi dystrybutorami e-booków na rynku amerykańskim zostały ostrzeżone przez tamtejszy Departament Sprawiedliwości o możliwości wszczęcia postępowania w sprawie zmowy cenowej.

W normalnej sytuacji wydawca książki określa cenę dystrybucyjną na poziomie 50 proc. wartości rynkowej i taką proponuje sklepom, które dzięki temu osiągają większy zysk. Zmowa cenowa prawdopodobnie wyszła od samej firmy Apple, która wprowadziła znany z AppStore model 30 proc., opierający się na pobieraniu ok. 1/3 ceny produktu za wystawienie i sprzedanie e-booka w sklepie, donosi WSJ.

Walter Isaacson, biograf Steve?a Jobsa, zacytował dosłownie jego słowa:
Powiedzieliśmy wydawcom: ?Przejdziemy do modelu agencji, gdzie będzie można ustalić cenę, my zadowolimy się naszym 30 proc. Klient zapłaci trochę więcej, a my osiągniemy to co chcemy?.

W wyniku takiego określenia marży w sklepie internetowym inni dystrybutorzy detaliczni zmuszeni byli do przystania na podobne warunki. W innym przypadku wydawca nie byłby zainteresowany wystawieniem e-booka w sklepie, ponieważ nie interesowałaby go niższa stawka za dostarczony towar.

Próby przełamania sytuacji pojawiły się ze strony Amazona, który obniżał ceny wybranych e-booków. Wydawcy jednak, obawiając się przyzwyczajenia klientów do niższych cen oraz spadku zainteresowania droższymi pozycjami, nie przystali na ten zabieg potentata na rynku e-książek. W tym przypadku również można przytoczyć słowa Steve?a Jobsa:
Wydawcy udali się do Amazona i oświadczyli: albo podpiszecie z nami umowę agencyjną, albo nie umieścimy w waszym sklepie e-booków.

Oprócz Apple podawane są jako zamieszane w ustalanie cen takie firmy jak Hachette, Simon&Schuster, Penguin, Macmillan i HarperCollins Publishers. Rzecznicy wszystkich firm odmawiają wyjaśnień w tej sprawie. Komentarza odmawia również Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych.

Link do oryginału: http://e-biznes.pl/2012/03/zmowa-cenowa-pod-sztandarem-apple/

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Polecany wpis

Tabula rasa, tabula scripta

Na samym początku drogi jesteśmy podobni do każdego bez wyjątku. Zarazem nie jesteśmy podobni do nikogo, bez konkretnych cech rozróżniający...

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *